A Moon Shaped Pool – nowa płyta Radiohead (recenzja)

A Moon Shaped Pool – nowa płyta Radiohead (recenzja)

11 maja 2016

A Moon Shaped Pool to, jak zwykle, intrygujący tytuł nowego albumu brytyjskiej grupy Radiohead. Wierni swojej idei wrzucania nowych utworów przed wydaniem płyty do sieci muzycy uraczyli wszystkich fanów nowym brzmieniem utworów Daydreaming i Burn The Witch.

W 5 lat od wydania CD The King Of Limbs Anglicy wiedzieli o presji i ogromnych oczekiwaniach całego, muzycznego świata. Co nowego w obozie Radiohead?

Sądząc z dużych, orkiestrowych aranżacji gitarzysta Jonny Greenwood napracował się bardzo nad tą płytą. Słychać tu jego doświadczenie zdobyte w pisaniu muzyki do kilku filmów (Let There Be Blood, Master) i pracy z maestro Pendereckim. Greenwood zdobył należny mu szacunek w klasycznych kręgach i ta płyta zdecydowanie dokumentuje jego talent. Same harmonie w Burn The Witch pokazują wytrawnego aranżera i kompozytora.

Generalnie cała płyta nie jest tak elektroniczna jak wcześniejsze dokonania zespołu. Oczywiście elektronika jest obecna i jej połączenie z żywymi instrumentami i głosem budzi podziw. To, że Thom Yorke jest klasą dla siebie wiadomo od dawna, ale w tych 11 nowych utworach jego głos zachwyca szczególnie w Present Tense i niesamowitym Glass Eyes.

Na temat tej płyty będą zapewne pisane poważne rozprawy muzykologów ze względu na bogactwo dźwięków, śmiałość połączeń różnych gatunków i wyobraźnię bez limitu.

Muzyka dla wrażliwych uszu, dla tych, którzy rozkoszują się dźwiękami i pomysłami. No i do tego te dwa nieziemskie clipy.

Radiohead nadal wytycza nowe, niezwykłe rozwiązania muzyczne i aż trudno uwierzyć, że kiedyś dali nam taki numer jak Creep!

Autor: Roman Rogowiecki | Źródło: RDC