Jack White: Boarding House Reach

4 kwietnia 2018

Trzeci, solowy album naszego słynnego „rodaka” Jacka White’a to zaskakujący galimatias koncepcji i gatunków.

Blues wyziera z kilku kawałków, ale jest też niespodziewany, staromodny funk i jakiś flirt z hip hopem. Są normalne numery i swoiste, jakby dziwnie porzucone szkice. Jack White bywa częściej muzycznie wściekły, ale są też bardziej potulne i normalne klimaty. Cenię artystów, którzy lubią eksperymenty i czasami urwą sobie przy nich nogę lub rękę.

Ważne, że głowa JW jest na miejscu i że kilka razy przypomniał sobie, by wydobyć te znane, brudne dźwięki z gitary. Trudno słuchać i rozkoszować się wszystkimi dźwiękami, ale parę numerów jest zacnych z rozprawką na temat korporacji i  psich spacerów włącznie.

Autor: Roman Rogowiecki | Źródło: RDC